Stanąłem przed Oknem. .

- Chodźmy - powiedział. - Tam - wskazał ręką.. - Widzisz ją? - zapytał kierowca.. Castle dopił whisky i nalał sobie następną niewielką porcję. Musiał uważać.. - Mogłaby się równać z najlepszymi rumakami Koziej Twierdzy z czasów, gdy Brus był masztalerzem - przyznałem.. - Racja - odezwał się Simons. - Jak tylko wydostaniemy się z tego cholernego kraju, koniec z łamaniem prawa. Nie mam ochoty wyciągać was z jakiejś tureckiej paki.. - To zrozumiałe - powiedział Locke bez uśmiechu. Czarne kręgi wokół jego oczu zawęziły się, patrzył z napięciem na DeVashera.. . - Zejdźmy na dół i napijmy się wina..