Przykucnąłem w pobliżu Jednookiego, który ukrył twarz, w dłoniach. .

Zjedli we względnym milczeniu, kiedy Marygay i ja mówiliśmy o rozmowach kwalifikacyjnych, które przeprowadziliśmy tego dnia - głównie o odrzuconych, gdyż ci byli ciekawszym tematem niż rozsądni, trzeźwi ludzie, którzy się nadawali.. A teraz Fitch znów się nimi zainteresował. W ciągu minionej doby zdołano już ustalić, że Lancaster po prostu zniknął z Allentown bez śladu miesiąc po zakończeniu rozprawy. Właściciel koreańskiej restauracji nie umiał nic o nim powiedzieć. Kierownik wypożyczalni wideo oświadczył, że David pewnego dnia po prostu nie zjawił się w pracy i od tamtej pory nie dał znaku życia. Poza tym nie znaleziono w mieście nikogo, kto choćby przelotnie znał tajemniczego młodzieńca. Agenci Fitcha jeszcze szukali, on jednak nie liczył na to, że cokolwiek znajdą. Nazwisko Lancastera wciąż figurowało w spisie wyborców, ale zgodnie z przepisami stanowymi miało być brane pod uwagę przy losowaniu kandydatów na przysięgłych najwcześniej za pięć lat.. - Hej, chłopcze. - Z jakiegoś powodu aż promieniał entuzjazmem. - Chodź tu i rzuć okiem na to, za co ci nasi dwaj intelektualiści się zabrali.. Jednak to nie wielkie skarby wywierają na nas najsilniejsze wrażenie, ale oddanie malujące się na twarzach tych wszystkich ludzi. Dla wielu z nich - to najważniejsza chwila ich życia. Pielgrzymowali tysiące kilometrów, w pyle padając na twarz, na kolana, niektórzy byli w drodze całe miesiące i lata. Cierpieli głód i zimno po to, by w Lhasie otrzymać błogosławieństwo dalajlamy. Automatyczne dotknięcie jedwabnym chwostem wydawało mi się zbyt małą nagrodą za tyle oddania. A przecież każdy z tych ludzi promieniował szczęściem, gdy stojący obok tronu mnich zakładał im jeszcze na szyję cienką jedwabną wstążkę. Będą ją przechowywać i nosić przy sobie przez całe życie w pudełeczku na amulety lub zaszytą w maleńkim woreczku, w przekonaniu, że zapewni im ochronę przed wszelkim nieszczęściem. Rodzaj wstążki zależy od rangi udzielającego błogosławieństwa, ale na każdej zawiązany jest słynny potrójny magiczny węzeł*. Wstążki wiązane są wcześniej przez urzędników mnichów i tylko dla ministra i najwyższych opatów węzły zawiązuje osobiście dalajlama w ich obecności.. - Nie wiem - powtórzył. - Zadzwonię do Dallas.. Potarła dłonią wargi i uśmiechnęła się słabo.. - Pani żartuje.. - Tomie, co ja mam robić? Myślałem, że to będzie łatwe. Chciałem ciężko pracować za uczciwą zapłatę, byłem uprzejmy i solidny, a mimo to źle mnie traktowano. Co mam robić? Nie mogę przez całe życie mieszkać na tym pustkowiu. Nie mogę!. - Będzie gotowe..