Taylor wstał z łóżka i wszedł do salonu. .

- To było bardzo niemądre - powiedział Van Geelink, nadając swojemu głosowi niemal przepraszający ton.. Calazar nie musiał pytać o cel tego przedsięwzięcia. JEVEX, podobnie jak VISAR, tworzył rozległą sieć i oprócz urządzeń do natychmiastowej łączności poprzez wyższe wymiary, korzystał również z konwencjonalnych łączy w obrębie Jewlen i w umiarkowanej od niej odległości. Gdyby Thurienowie zdołali opanować jedno lub kilka z nich i symulować, bez zwracania na siebie uwagi, normalny ruch telekomunikacyjny, mieliby szansę dotarcia do trzonu systemu operacyjnego JEVEXA i unieszkodliwienia go od wewnątrz. Jeśliby im się to udało, jewlenejska operacja ległaby w gruzach i całemu imperium przydarzyłoby się to, co dzień wcześniej na mniejszą skalę stało się z Jewlenami na Thurien. Należało jednak najpierw znaleźć się fizycznie w miejscu, skąd można by przejąć łącza. Naukowcy Eesyana rozprawiali na ten temat przez cały dzień i do tej pory nie opracowali skutecznego sposobu.. To nie była powtórka z naszego spotkania w lesie. Nie miałem luki w pamięci. Po prostu nie słyszałem jej pytań. Można się ich było domyśleć na podstawie moich odpowiedzi dotyczących kontaktów, jakie miałem ze Schwytanymi.. - Tylko chwilę, zanim zarządzimy przerwę obiadową. Richard, czy masz teraz jakieś komentarze?. - Nie synu, to nie są dobre pytania. Pytanie brzmi: czy mamy tylko siedzieć na tyłkach i czekać, co z tego wyniknie? Może lepiej przygotować się najpierw na każdą ewentualność? Postaraj się dobrze mnie zrozumieć, jestem najbardziej pokojowo nastawionym do świata człowiekiem, jakiego dotąd spotkałeś. Jeśli czytasz naszą gazetę, to wiesz, że nie popieramy nawet tak zwanych „chirurgicznych interwencji” przeciwko baronom narkotykowym. Jednak z drugiej strony wcale mi się ci Ampliturowie nie podobają. Nie sądzę, abym życzył sobie takich wychowawców dla moich wnuków.. - No i proszę - uśmiechnął się Randżi. - To potwierdza moje słowa.. — Istotnie, wiem, jaki krzyk masz na myśli. Mój Boże, ten krzyk z filmu sprzed dwudziestu lat, uczynił Berta sławnym. Oczywiście mam go na taśmie. Mogę z zamkniętymi oczami ją znaleźć. Z przyjemnością pożyczę ci taśmę i magnetofon, ale pod warunkiem, że opowiesz mi potem o całej sprawie.. — Już można oddychać — zagestykulował.. — Czy to może oznaczać Biblię? — zaryzykował Pete. — Wielu ludzi nazywa ją Dobrą Książką..