-
Kategorie
-
Dodane
- - Przykro mi to słyszeć. Jayne będzie rozczarowana.
.
.
Było to udane małżeństwo. Oboje wychowali się w tym samym środowisku w Waszyngtonie, oboje pochodzili z zamożnych katolickich rodzin. Rozsądne, spokojne, logiczne usposobienie Billa równoważyło pobudliwość nerwową Emily. Oboje wiele przeszli w ciągu tych osiemnastu lat. Jedno dziecko stracili z powodu urazu mózgu, Emily zaś trzykrotnie przechodziła poważne operacje. Te ciężkie przeżycia bardzo ich zbliżyły. .
Zszedłszy w dół po grobli wąskim kamiennym przejściem, Rogan ruszył dróżką pośród skąpych traw i trzcin wysokich jak człowiek. Wiedziony instynktem, skręcił w wąziutką ścieżkę na prawo i przebijając się przez gęste krzaki, dotarł do niewielkiej zatoczki; na wodzie, przywiązana liną do brzegu, kołysała się motorówka. .
Z zarośli wynurzył się może piętnastoletni chłopak. Stał w maleńkiej pirodze wyciosanej z jednego pnia. Z zaskakującą łatwością i szybkością ciął wodę ręcznie struganym, zgrabnym wiosłem. .
- - Przykro mi to słyszeć. Jayne będzie rozczarowana.
.
-
Losowe
- W tym momencie wchodzi ojciec Dalajlamy, dostojny, starszy mężczyzna. I znowu ukłony, ceremonialne wręczanie kataków, ale i on po chwili zupełnie naturalnie ściska nam dłonie. Od czasu do czasu bywają tu Europejczycy i europejskie zwyczaje nie są całkiem obce naszym gospodarzom, co dają do zrozumienia z nutką dumy... Po krótkiej chwili wszyscy siadamy do herbaty. Wchodzą służący, nalewają najpierw ojcu, potem matce, na końcu nam i wychodzą. Herbata zaskakuje nie znanym nam aromatem i jest parzona inaczej niż zazwyczaj w Tybecie. Zainteresowani pytamy o szczegóły i natychmiast wszystkie lody topnieją. Oboje zaczynają opowiadać o swoich ojczystych stronach, o Amdo, gdzie żyli jako prości chłopi na małym gospodarstwie, zanim najmłodszy syn rozpoznany został jako inkarnacja dalajlamy*... Amdo* leży w Chinach, w prowincji Czinghai, ale niemal wszyscy mieszkańcy są Tybetańczykami. Sposób parzenia herbaty przywieźli ze swej ojczyzny do Lhasy, na czekającą ich nową drogę życia. Herbatę taką parzy się inaczej niż zwykle w Tybecie - bez masła, z dodatkiem mleka i szczyptą soli. O dawnej ojczyźnie tych dwojga przemiłych ludzi przypominała jeszcze jedna rzecz - ich dialekt. Językiem tybetańskim Tybetu centralnego władali bardzo słabo i jako tłumacz służył im 14-letni brat Dalajlamy, który już od dziecka przebywał w Lhasie i opanował czysty język tybetański, a w dialekcie Amdo rozmawiał tylko z rodzicami. .
- — Równie chętnie spotkałbym się z tobą. — Jego słowa były starannie wyważone. Wyważone i odmierzone. .
- Nadziałem królika na miecz. Nie lubię piec mięsa na końcu miecza, gdyż ostrze się rozhartowuje. Ale nie chciałem szukać gałęzi na rożen, bo straciłbym część rozmowy, która bardzo mnie zainteresowała. Książę gniewnie odparował moją uwagę: .
- O trzeciej trzydzieści skończyłam; wybrałam sześć miejsc, które zamierzałam jutro obejrzeć. Byłam zadowolona, że się z tym uporałam, ponieważ chciałam włączyć komputer i zrobić notatkę o moim spotkaniu z Westerfieldem. .
- Coburn poczuł zapach paliwa i odpiął pasy. Dopiero gdy poleciał na górę, zorientował się, że wisiał do góry nogami. Wydostał się jednak z maszyny i jedynymi obrażeniami, jakie wtedy odniósł, było kilka pękniętych kręgów szyjnych. Jego mechanik pokładowy również ocalał. .
- Jean-Pierre podniósł rękę, żeby wymierzyć Jane drugi policzek. Skuliła się i osłoniła Chantal ramionami. Jean-Pierre zmienił zamiar. .
- - Ruszamy natychmiast. .
- Łagodny, opanowany Bill nie zasłużył na takie traktowanie... .
- malowniczo wyciągając ku mnie ramiona, jakby w ostatnim wysiłku chciał .
- Kiedy skończyli, Jassilane po długich naradach z ZORAKIEM oznajmił: .
-
Najlepsze
Niebo ponad górami poszarzało, groźne chmury ukazały się nad horyzontem, słońce było zamglone, ale nie zanosiło się na deszcz. Wyszli przez bramę i ruszyli doliną. .
- Panie mój, źle uczyniłeś rzucając tym podnóżkiem w gościa. A gdyby się miało okazać, że to bóg przebrany? Mówią, że bogowie wędrują po ziemi, żeby zobaczyć, czy ludzie porządnie... [read more]
— Daj mi jeszcze trochę czasu. To bardzo trudne. To boli. .
Po powrocie z wyprawy trzeba będzie pomyśleć poważnie o potomstwie. Massudzi nie miewali wielu okazji, by nacieszyć się ciepłem gniazda domowego. Byli potrzebni do walki. Ponieważ obie płcie ... [read more]
- Mam wrażenie, że jest was już dość na tej planecie. Nie mówiąc o tych ponad dziesięciu miliardach na Ziemi. Dlaczego nie zostawicie nas w spokoju? Przecież taki był początkowy plan. .
. - Nie, ale cieszę się, że jesteś po mojej stronie. Hmm... chyba jesteś, prawda?. - Usłyszałeś wszystko, co miałem do powiedzenia.. Zamieszkała w domu swoich rodziców, jednopiętrowym budy... [read more]
Przykucnąłem w pobliżu Jednookiego, który ukrył twarz, w dłoniach. .
Zjedli we względnym milczeniu, kiedy Marygay i ja mówiliśmy o rozmowach kwalifikacyjnych, które przeprowadziliśmy tego dnia - głównie o odrzuconych, gdyż ci byli ciekawszym tematem niż rozsą... [read more]